Opuszczone prosektorium

Dwie foteczki wygrzebane dzisiejszego dzionka z szufladeczki:

1:2:

Reklamy

Informacje o qbanez

Fotograf i basista :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Opuszczone i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Opuszczone prosektorium

  1. SanChin pisze:

    aktualnie to miejsce jest uboższe o czarną śmierdzącą kulkę ;(

  2. Kinka pisze:

    zdjęcia robią wrażenie! To prosektorium jest na maksa obleśne…

    • qbanez pisze:

      Dzięki 🙂 Dla mnie jest przerażające, a czy obleśne? Może w niewielkim stopniu… Obleśne to by było jak by było czynne, pachnące trupami z porozcinanym i gnijącym ciałem na stole – to wszystko już przeszłość jeśli chodzi o to pomieszczenie…

  3. Kinka pisze:

    No dla mnie przerażające też, myślę, że nie wybrałabym się w takie miejsce nawet, gdy na dworze jest jasno.. Jakoś myśl o tym, co tam się działo napawa mnie lękiem…

    • qbanez pisze:

      Mnie też… Ale nie byłem tam sam, a z kumplami – sam bym w życiu tam nie wszedł… Chociaż może i bym wszedł, ale na pewno nie było by to bezstresowe zwiedzanie…

  4. Gagat pisze:

    Mnie się zawsze marzyła praca w prosektorium ; >
    Zdjęcia posiadają niezły klimat, idealne do sesji. Dobra robota, aż człowiek ciekawy, co jest za drzwiami…

    • qbanez pisze:

      Mnie też się marzy, ale jednocześnie mnie to przeraża… Dzięki, a za drzwiami jest kibel 🙂 Za moimi plecami – chłodnia na zwłoki. Pozdrawiam 🙂

  5. angie pisze:

    COOO, ale miejsce :O

  6. buli pisze:

    gdzie to jest?

  7. neurofot pisze:

    jak pracowałem w szpitalu to kolega który zajmował się sekcjami zwłok w prosektorium czesto mnie wołał na pogaduszki…przebywając tam swiadomość trupów obok nie była tak straszna jak smród zwłok…zawsze powtarzał on żeby trupów się nie bać lecz zyjących…

    • qbanez pisze:

      Coś w tym jest, pewnie ma rację – co nie zmienia faktu, że przeszły mnie ciary jak czytałem Twój komentarz… Pozdro

    • Nika pisze:

      Kiedy byłam w ciąży i „leżałam” na patologii zachciało mi się czegoś tam z bufetu. Dostałam namiary, wsiadłam w windę i zjechałam na sam dół, do piwnicy. Drzwi windy się otworzyły a przed mymi oczami ukazały się wrota PROSEKTORIUM. Żeby dojść do bufetu trzeba było iść wzdłuż ściany tegoż prosektorium typowo piwnicznym korytarzem. A tam żywego ducha!!! Klimat bezcenny 😉

  8. Zdjęcia najzupełniej oddają atmosferę tego miejsca . Osobiście , nie weszłabym tam nawet z kimś . Tak ,wiem głupie , wyobraźnia czasami naprawdę jest głupia 😀
    Ale dla ciebie uznanie , nie tylko za odwagę ( mimo,że poszłeś tam z kumplami ) ,ale i za zdjęcia 🙂

    • qbanez pisze:

      Dziękuję 🙂
      Ale powiem Ci, że wyobraźnia wyobraźnią, bo jak się jest w TAKIM miejscu, które jest tak prawdziwe, to nawet nie potrzebna jest ta wyobraźnia, bo atmosfera jaka tam panuje, zapach, dźwięk samego stąpania po podłodze, ogólnie klimat takiego miejsca jest bardzo przytłaczający. Nie trzeba sobie nawet nic wyobrażać. Wystarczy sama świadomość, że w tym miejscu leżały setki, a może i tysiące nieżywych ludzi… Lepiej żeby wyobraźnia się nie włączała w takim momencie…

  9. M. pisze:

    Cześć!
    Na wstępie chciałbym Ci pogratulować pomysłu tego bloga i wytrwałości z jaką go prowadzisz. Przeglądałem Twoje zdjęcia i niektóre na prawdę nieziemsko mi się podobały. Najbardziej przemawiają do mnie Twoje sesje opuszczonych szpitali ale poszczególne zdjęcia z innych sesji też masz ekstra. Jeżeli nie porzucisz prowadzenia tego bloga to obiecuję, że będę regularnie wpadać! A co do zdjęć z tego wpisu – zauważyłem, że to to samo prosektorium, które jest w Twoim wpisie z opuszczonego rosyjskiego szpitala w L. (poof – zagadka rozwiązana:)).
    Jeśli szukasz pomysłu na kolejne opuszczone miejsce proponuję opuszczoną elektrownię atomową w żarnowcu k. trójmiasta – miejsce trochę już oklepane ale może udało by Ci się coś ciekawego stamtąd wyciągnąć.
    Pozdrawiam,
    M.

    • qbanez pisze:

      Witaj M. 🙂 Dzięki za miły komentarz i jak zwykle jest mi cholernie przemiło, że znalazła się kolejna osoba, której podobają się moje zdjęcia. Prowadzenia bloga bynajmniej porzucać nie zamierzam, więc zapraszam do regularnego zaglądania tutaj i do pisania komentarzy 🙂 Co do opuszczonej, niedokończonej, atomowej elektrowni w Żarnowcu, to myślałem o tym, jednak nie wiem czy uda mi się to zrealizować, bo w Trójmieście bywam rzadko, a jak już bywam to jest tam zawsze kilka ciekawszych dla mnie miejsc niźli ta elektrownia. Choćby ostatnio będąc w Gdańsku za cel postawiłem sobie obejrzenie szpitala psychiatrycznego:
      https://qbanez.wordpress.com/2012/02/07/350-opuszczony-szpital-psychiatryczny-w-gdansku/

      A co do tego opuszczonego prosektorium tutaj, to masz rację – jest to Legnica 🙂

      Pozdro! 🙂

  10. Polecam Cmentarz Żydowski w Łodzi, jeden z największych w Polsce i Europie robi wrażenie nie tylko sam cmentarz, czy grobowiec Poznański ale Synagoga z prosektorium w którym przygotowuję się zwłoki do pochówku!
    Nie dość że klimat miejsca nie wiarygodny to samo bycie tam posuwa do rozmyśleń.

    • qbanez pisze:

      Cmentarz jako taki mnie nie interesuje, bo na miejscu mam i stare cmentarze i bardzo stare żydowskie… Ale to prosektorium – jak najbardziej ciekawa sprawa… Można sobie tam wejść i zobaczyć jak to wygląda w środku?

  11. Poszukująca.wrazeń15 pisze:

    witam … mam dopiera 15 lat ale interesuje się takimi rzeczami . zdjecia booooskie ❤ i jesli chodzi o szpitale to na pewno bym sama nie weszła . ale prosektorium .? to pestka^^ i chyba się tam wybiore 😀 pozdrawiam

  12. dablju pisze:

    Cudo! W mojej głowie trwa sekcja zwłok. Reflektory oświetlają pokryte szarymi żyłami niczym przewody elektryczne – zwoje mózgowe. Po rancie stołu przebieg karaluch zaczepiając lewą nogą o zsiniały palec serdeczny zziębniętego truposza.Nagle, denat otwiera z impetem powieki. W Jego gałach wywróconych na drugą stronę widać paniczny strach, którego powoderem jest mały wstrętny robal. Czego sie boisz głupi, przecież ciebie tu nie ma a twoje oczy oszukuje obraz i wybujała wyobraźnia. Leż spokojnie bo łączę fazę i zero… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s