ZAPRASZAM na moją pierwszą w życiu WYSTAWĘ

Witam. Dziś dość nietypowy wpis. Nietypowy, bo i wydarzenie jak na mnie jest nietypowe. Chciałem Was zaprosić na moją pierwszą w życiu wystawę moich zdjęć. Wystawa odbędzie się w Zgorzelcu, w Muzeum Łużyckim. Otwarcie wystawy w piątek 22 luty 2013 o godzinie 19. Zdjęcia będą wisiały aż około dwa miesiące. Wszystkich, którzy tylko chcą obejrzeć moje zdjęcia wydrukowane w dużym formacie serdecznie zapraszam, będzie mi bardzo miło Was zobaczyć na otwarciu, spotkać, poznać. Tematem wystawy będą zdjęcia opuszczonych miejsc.

Oto i plakat promujący wystawę:plakat_urbex

No i krótka zajawka zdjęciowa:_MG_5339-2 _MG_5356 _MG_5382

Zapraszam 🙂

Informacje o qbanez

Fotograf i basista :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 odpowiedzi na „ZAPRASZAM na moją pierwszą w życiu WYSTAWĘ

  1. siekierup pisze:

    U la la! chętnie bym się przejechał na ta wystawę, ale niestety nie mam takiej możliwości póki co…. 🙂

  2. Szary Burek pisze:

    No, myślałem, że już nie wspomnisz o tym wydarzeniu na blogu 🙂 Zdjęcia są bez żadnych podpisów gdzie to zostało zrobione?

    • qbanez pisze:

      A jednak wspomniałem 😉
      Zdjęcia będą miały podpisy, aczkolwiek skromne, bardzo skromne, typu: „szkoła”, „szpital”, „hotel”, „więzienie” itd… 🙂

  3. mamjakty pisze:

    oj daleko mam… a zdjęcia są piękne. myślę, że w Krakowie nie miałbyś problemu z organizacją kolejnej wystawy, a wtedy będę na pewno:) robiłeś te zdjęcia już z myślą o wystawie?

    • qbanez pisze:

      No niestety większość ma daleko… 😛
      Zdjęć nie robiłem z myślą o jakiejkolwiek wystawie… W ogóle – wystawę moich zdjęć planowałem, owszem, ale gdzie tak jak skończę 50, czy 60 lat, a nie tak wcześnie… Może dziwnie to zabrzmi, ale na tę wystawę zostałem namówiony 😉 Do teraz nie wiem czy dobrze robię, czy źle… Nie cierpię wystaw – tzn. takich klimatów… Może dlatego, że nie czuję się w żadnym wypadku „artystą” i ja nie pasuję do takich bufoniastych eventów… No ale z drugiej strony – nigdy nie byłem na jakiejś bardzo ciekawej wystawie, więc staram się to zrobić nieco inaczej niż wszyscy, jakoś ciekawiej, dodać jakieś smaczki jak choćby ścieżkę dźwiękową wprowadzającą klimat… No a po za tym taka wystawa to jest interesujące i wartościowe doświadczenie, więc może jednak warto to zrobić… 🙂 Wszystko okaże się w Piątek po reakcjach ludzi – o ile ktoś przyjdzie w ogóle 😉 Pozdro

  4. ananke pisze:

    Kuba,
    Przede wszystkim gratuluję Ci odwagi oraz konsekwencji w dążeniu do celu, który jak sądzę, wyznaczyłeś sobie juz jakiś czas temu… gratuluję ważnego kroku.
    Cieszę sie, że świat zobaczy Twoje zdjęcia, uważam, że warte są pokazania szerszej publiczności…
    Życzę sukcesów oraz O G R O M N E J satysfakcji z tego całego przedsięwzięcia…
    Trzymam kciuki i powodzenia!
    pzdr

  5. Arski pisze:

    Kuba – to , że zostałeś do tego namówiony to wg mnie norma. Mnie nawiasem mówiąc też namówiono właśnie… Ale dobrze , że się zgodziłeś !!!

    Gratulacje złożę Ci osobiście – więc tu odpuszczam 😉

    A frekwencji wielkiej się nie spodziewaj – Zgorzelec to takie specyficzne miasto w tym względzie…

    Do piątku zatem 🙂

  6. Arski pisze:

    Niech zatem wpiszą się ci co będą i ci co nie będą 😉

  7. Pitfall pisze:

    Ja będę, bo mam blisko. Nie wiem w który dzień, ale wybiorę się koniecznie 🙂

  8. bezbiadolenia pisze:

    Temat wystawy bardzo mnie intrygujący, prace autora nie raz i nie dwa podglądałam tutaj z zachwytem aż nie wypada nie zajrzeć 😉

  9. Michał pisze:

    Gratuluje. Teraz przydałby się jakiś skandal, żeby wypromować wystawę. Na niczym się tak nie zarabia jak na dobrze nagłośnionym skandalu…

    • qbanez pisze:

      Pomysł na skandal pojawił się niestety po wystawie, po fakcie… Ale myślę, że przy następnej, albo jeszcze następnej okazji uda nam się strollować co nie co człowieków 😉

      • Michał pisze:

        Ale wystawa cały czas trwa, więc wciąż masz szansę żeby zostać celebrytą. Nie wiadomo, kiedy nadarzy się kolejna okazja.

        • qbanez pisze:

          Bywały już lepsze okazje 😛 Sęk w tym, że mi na byciu celebrytą zależy tak samo jak Tobie na byciu gracjanem roztockim 😉 😛

  10. adam pisze:

    Gratulacje. Dobrze, że się zgodziłeś czy lubisz czy nie lubisz klimat wystaw, bo to docenienie i wyróżnienie Twoich zdjęć, Twojego talentu, pracy, pasji, a kiedyś przecież jeszcze udzieliłeś wywiadu dla gazety. Podoba mi się Twoja skromność może nawet niekłamana, że nie czujesz się jakimś artystą. A także spodobało mi się, że jako profesjonalny fotograf stwierdziłeś niedawno, że zdjęcie wcale nie musi być idealne 🙂 ,bo niektórzy z profesjonalnych mają ogromne „ciśnienie” na każdą małą wadę.. Fajny plakat promujący. 🙂 No, a Zgorzelec może poszczycić się swoją gwiazdą.
    Odnośnie zdjęcia pod plakatem, to są to Twoje buty?

    • qbanez pisze:

      Dzięki 😉 No i nie rób ze mnie jakiejś gwiazdy Adam, no kurde mole!! 😛
      Jasne, że nie czuję się artystą, nie jestem nim i nigdy nie będę. Przynajmniej nie mam zamiaru.
      A na zdjęciu pod plakatem to są moje buty, podobnie jak na kolejnym zdjęciu w lewym dolnym rogu też widać moje buty – często mi włażą w kadr 😛 😉
      Pozdro 🙂

  11. Arski pisze:

    Na jednym kadrze są Twoje i (chyba) Tomka – tłumaczyłem mojej rodzinie które są Twoje i dlaczego akurat te 🙂
    Kadr obok pokoju hotelu pracowniczego – o ile dobrze kojarzę.

    Jeśli miałbym wybierać faworyta z całej wystawy to wybrałbym fotę „HOT” – to opadnięte „O” kojarzy mi się z pustą filiżanką , a obcięty napis HOTEL robi niezłą zmyłkę tworząc HOT.
    Dlaczego akurat ten kadr? Bo najbardziej w moim odczuciu kojarzy mi się z Twoja twórczością i specyficznym (wybitnym) postrzeganiem detali. Same ruiny , jak już wspominałem , mnie nie kręcą (choć to tez architektura która wielbię) – a ta fota kojarzy mi się z Twoim stylem. I tyle 🙂

  12. Arski pisze:

    Oj faktycznie – o butach pisałem. W nawiązaniu do komenatrza Adama 🙂

    A hotel pamiętam dobrze 🙂

    • qbanez pisze:

      Aha… A ja myślałem że ze mną coś nie tak, bo nie kumam o co chodzi 😉 Jest taki napis „Odpowiedz” pod każdym komentarzem – jak go klikniesz, to wówczas odpowiadasz na dany komentarz i Twoja odpowiedź jest pod nim, a nie na samym dole – to ułatwia komunikację i sprawia że nieporozumień jest mniej 😉

  13. retros pisze:

    Gratulacje po wystawowe. Ja być nie mogłem, to znaczy mogłem teoretycznie bo co to jest kilkaset kilometrów w dzisiejszych czasach, choć biorąc pod uwagę możliwości PKP to jednak trochę jest;)
    Z tego co piszesz nie masz parcia na takie wydarzenia i to się chwali, raczej ‚normalny’ koleś jesteś, nie z tych co twierdzą muuusi być sprzęt za 50 tys, inaczej nie da rady, no nie da i już. Ciebie interesuje kadr a sprzęt to tylko narzędzie.
    Krytykowałem tu trochę Ciebie za zbyt mocną obróbkę, nie przy każdej fotografii to mi się podoba ale to że potrafisz dużo widzieć to wątpliwości mieć nie można.
    I jak tam z frekwencją było? To stresujące chyba czy ktoś przyjdzie czy nie.

    • qbanez pisze:

      Cześć. Dzięki za gratulacje i za docenienie mnie w jakimś tam (chyba dużym) stopniu 🙂
      Tak, aparat to dla mnie tylko narzędzie, tak samo jak śrubokręt dla mechanika, czy garnki dla kucharza, czy auto dla kierowcy… Jeśli chodzi o frekwencję, to zobacz sobie kolejny wpis na tym blogu – są tam zdjęcia z otwarcia wystawy, osób było około 60… 🙂 A czy był stres czy ktoś przyjdzie? Nie, raczej nie – wiedziałem, że co najmniej 10 osób przyjdzie i to było i tak dla mnie już dużo… A że przyszło więcej, no cóż? Miłe zaskoczenie 😀 Stres to był jak miałem coś powiedzieć na otwarciu – myślałem że słowa z siebie nie wyduszę, ale jednak coś tam powiedziałem, a później już było tylko miło 🙂
      A co do obróbki moich zdjęć, to jest ona taka jaka jest – to moja obróbka, moje wyczucie i jeśli ją zmienię to ewentualnie pod wpływem własnego rozwoju, ale na pewno nie pod wpływem kogoś, kto mi powie, że coś robię „źle”. W fotografii nie ma czegoś takiego jak źle, czy dobrze – to moje zdanie. Oczywiście – są pewne skrajności, które traktuję jako margines (podobnie jak margines społeczny w ludziach), ale jednak gdy się osiągnie już pewien poziom świadomego fotografowania, to rozmowa przechodzi raczej na etap mówienia o odczuciach o danym zdjęciu, a nie o mówieniu „to zrobiłeś źle, a tamto ci się udało…” 😉 Pozdro i dzięki za naprawdę fajny komentarz 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s