Witam. Dzisiaj chciałem Wam pokazać kolejny niesamowity opuszczony szpital, w którym miałem okazję być, zobaczyć go od zewnątrz jak i od środka. Szpital znajduje się w Polsce, na Dolnym Śląsku. Wybudowali go Niemcy. Miejsce naprawdę nie z tej ziemi, bardzo klimatyczne, dziwne, ciekawe i niepokojące. Największe wrażenie zrobiła na mnie chyba szpitalna kaplica, która jest zachowana w bardzo dobrym stanie i właściwie będąc w jej wnętrzu nie można uwierzyć, że jest ona opuszczona – wygląda dosłownie jak czynny kościół, a jednak jest to urbex. Z tego co wiem, to w szpitalu mieściły się oddziały: chirurgia (są dwie sale operacyjne), ratowniczy, porodówka/ginekologia. Podobno za jakiś czas ma być tam przeprowadzony generalny remont i w środku będzie się znajdowała… szkoła muzyczna. Zapraszam do obejrzenia zdjęć:
1:2:
3:
4:
5:
6:
7:
8:
9:
10:
11:
12:
13:
14:
15:
16:
17:
18:
19:
20:
21:
22:
23:
24:
25:
26:
27:
28:
29:
30:
31:
32:
33:
34:
35:
36:
37:
38:
39:
40:
41:
42:
43:
44:
45:
46:
47:
48:
49:
50:
51:
52:
53:
54:
55:
jak zwykle Twoje zdjęcia powalają z nóg! Świetne 🙂
Nie wiem co powiedzieć 🙂 Dzięki 🙂
hm… patrzac na ilosc strzykawek, plywajacych? dziwie sie, ze na nic nie zachorowales 😉
Skąd wiesz, skąd wiesz? 😛
jak zwykle zamknąć i nic z tego nierobić a szkoda taakich miejsc bo mogly by jeszcze długo służyć, ale najlepiej zniszczyć
Więc kup to, odremontuj i spraw, żeby jeszcze długo służyło – proste 😉
Bardzo dziekuje, Urodzilem sie w tym miejscu I do niego lubie wracac. Ponoc ma byc tam szkola muzyczna, w miiejscu gdzie moje oczy ujrzaly swiat po raz pierwszy.
Też tak słyszałem, ciekawe ile w tym prawdy z tą szkołą muzyczną 🙂 Poczekamy – zobaczymy 🙂 Dziękuję za komentarz 🙂
Kaplica naprawdę robi wrażenie, te organy działają?
Działają! Nawet na nich coś zagrałem, chociaż nie było łatwo… Dopiero teraz jestem świadomy jak ciężką pracą jest praca organisty – trzeba pompować powietrze nogami, co kosztuje sporo wysiłku i jak pompujesz, to masz dźwięk i grasz – jak nie pompujesz, to nie ma dźwięku… Więc takie granie to praca fizyczna…
Jeśli pompowałeś nogami, to nie były to organy…
Na organach jest jeszcze trudniej.
To co to było i jak to się robi na organach? 😀
o, powrót do klasyki u Ciebie ;-).
Dziewuszki za 70 zł? Tanio, tanio… ;-D
Udko jest o wieeeeele, wieeeeeeele tańsze 😀
Udko z kurczaka 3 zł? Taaanio 😛
To musiało być bardzo dawno.
No pewnie z 10 lat temu, albo jeszcze lepiej 😉
Bilizna brudna 🙂
Wrażenie robi ta kaplica – szokująca !!!
No na mnie zrobiła kolosalne wrażenie. Nie spodziewałem się w opuszczonym miejscu takiego pomieszczenia (kaplica znajduje się w głównym budynku szpitala).
Klajmacik jest (zwłaszcza kapliczny), ale jak se pomyślę, jaka tam zaraza siedzi w ścianach (vide ujęcie strzykawkowe)…
No gronkowiec złocisty i nie tylko include 😉
A mi sie wydaje, ze w opuszczonych szpitalach jest mniej zarazek niz np. w toaletach miejskich 🙂 Przeciez szpitale musialy byc odkazane. A te strzykawi i tak nie wiemy czy sa po dezynfekcji czy przed utylizacja 🙂
Lokalizacja absolutny obled. 🙂 uwielbiam Twoje wpisy na temat starcyh szpitali. Masz niezwykly dar do wynajdowania takich miejscowek :)) Zdjecia jak zawsze wbijaja w fotel 🙂
Krąży jednak taki mit, czy opinia, że w opuszczonych szpitalach panuje często gronkowiec i inne ustrojstwa… Te strzykawki to raczej odpady medyczne przygotowane do utylizacji, jednak z jakiegoś nieznanego mi powodu nie zostały zutylizowane… Jest tam tego znaaaacznie więcej, tylko wszystko jest w workach foliowych, a te były z rozerwanego worka porozsypywane po podłodze…
Dzięki za miłe słowa o tych zdjęciach i w ogóle 🙂
No w sumie niby tak, zreszta chodzisz po takim miejscu i nie wiesz czy cos Ci zaraz dzien dobry nie powie 😉
Albo dowidzenia 😛
50 mnie rozbawilo 🙂
36 jakieś niepasujące do reszty, ale swietne
Piękne miejsce, pięknie pokazane 🙂
Dzięki Aga 🙂 A swoją drogą – lubię nie pasujące do reszty 😀 Pzdr.
Ah, i co się stało na 8, czy to.może celowy rozmaz?
Długi czas naświetlania – to co nie rozmazane, to zamroził błysk lampy, a to co rozmazane to światło zastane ruszone aparatem (tam lampa nie dotarła), dzięki czemu tak fajnie się rozmazało… 5 minut to zdjęcie robiłem, a Ty myślisz, że to nie celowe? 😛 Phi!!! Miała być schiza 🙂
ahaaaa…jaaaaasne 😛
Cieeeemne 😉
Rzeczywiście kaplica robi wrażenie, zwłaszcza w porównaniu pozostałą częścią szpitala. Natomiast widok tych brudnych strzykawek jest odpychający
.
Ma robić i ma być 😉 Dzięki za komentarz 😀
WOOOOOOWW! Ale czad! 😀 a nie miałeś problemów z wejściem i ochroną, bo widać po ilości fot, że długo tam byłeś 🙂 pozdr
Dzięki. Nie miałem 🙂 Pzdr.
Aż chce się jechac na śląsk:) W centralnej jest o takie zabytki „chudziej” 😦 Gratuluje fajnych kadrów:)
Dzięki 🙂 A nawet nie wiedziałem, że takie coś jest na śląsku też 😉 Daj znać gdzie 😛
21 jakoś mi się nie podoba, za duży kąt skrętu i nie wiadomo jak patrzeć. Przez ten kąt nawet nie wiem co jest na tym zdjęciu.
Co do kapicy, to mam wrażenie, że coś w niej żyje, jakby co tydzień były tam msze czy cuś. Najbardziej podoba mi się zdjęcie 3 i z odpadającą farbą ze ścian. Ale na tym 3cim zdjęciu to aż prosi się o zrobienie 2 zdjęć po bokach i sklejenie ich w panoramę 😉
Na 21 to początek tych kręconych schodów (na samej górze budynku). Fajnie wreszcie przeczytać coś negatywnego 🙂 Dzięki 😀
A co do kaplicy, to też miałem wrażenie jak bym był w czynnym kościele… Ba – powiem więcej – bywałem w o wiele bardziej zaniedbanych i zniszczonych, a czynnych kościołach 😉
Co do zdjęcia nr. 3 to nie spodziewałem się, że się spodoba 😛 Prędzej już to 21 😉 😛 Dzięki za komentarz 🙂
ps. panoram nie robię, nie umię 😛
15 przywołało wspomnienia z dzieciństwa… strasznie bałam się takich wielkich konfesjonałów…
16 jest tak idealne, że aż nie pasuje do serii urbex…
21 w głowie mi się zakręciło, dziwne…
I ten fotel, a w zasadzie krzesło, to ciekawy element łączący wiele zdjęć…
Cała seria przywołała wspomnienia z ostatniego pobytu w szpitalu… a 25 w szczególności…
4 🙂
No mnie kiedyś gonił taki konfesjonał jak na 15 😉 od tej pory też się ich boję 😉
Co do 16 to……. jak widać – urbex też bywa idealny 😀
21 – o to chodziło! 🙂
Co do tego fotelu, to to są różne fotele/krzesła 😉
🙂 Pozdro! 🙂
Piekny on! Rewelacyjne zdjęcia! 😉 Czy to nie czasem w Ż. ?
Dzięki 🙂 Tak, to czasem w Ż. 😉 😛
Zdjecia robia wrazenie!! Powiedz gdzie dokladnie znajduje sie ten szpital? bardzo lubie takie miejsca i sam troche „pstrykam”:D
pozdrawiam
Dzięki Ciociu 🙂 Gdzie dokładnie jest ten szpital tego powiedzieć nie mogę. Pozdro 🙂
schody, schody piękne, uwielbiam i rozeta; fanastyczna perspektywa samotnego fotela…
Dzięki za komentarz 🙂
Qbanez kiedy masz zamiar odwiedzić nawiedzony szpital w Oleśnie? myślę, że to miejsce czeka na Twoją wizytę.
Nie mam w ogóle zamiaru odwiedzać tego szpitala. Jest on już tak zdewastowany (został właściwie sam beton), że nie jest to dla mnie miejsce atrakcyjne. A we wszystkie bzdury o tajemniczości, nawiedzoności i niezwykłości tego szpitala po prostu nie wierzę. Nawet jak bym był w Oleśnie, to bym wolał zwiedzić centrum, niż tracić czas na ten szpital… Tak to wygląda z mojej perspektywy. 🙂
Szary Burek – kolejny (no comment) co pisze bajki o nawiedzonym szpitalu w Oleśnie… Sorry teraz to jedyny w Polsce Lidl z zabytkową kaplicą 😉 Nigdy nie był nawiedzony! To był zwyczajny szpital powiatowy (pracowała tam moja babia) a personel i pacjenci nie byli przeniesieni w ciągu jednej nocy jak to pisali bajkopisarze z sieci tylko to trwało miesiącami. Sprzęt i wyposażenie zostawili bo było stare i bezużyteczne i tyle. Te bajki co wymyślają ludzie w internecie to są wyssane z palca a autorzy tych historyjek powinni leczyć się psychicznie…
Psychiatrycznie 😉
Dobrze, że wyremontują ten budynek. I te sprzęty z kaplicy niech ratują. Zdjęcia podobają mi się tylko te bez „efektów specjalnych”. Nie lubię zbytniej ingerencji w zdjęcia i tutaj za dużo mi tego. Choć, jak się przyjrzę 8ce to nieźle wyszło, skoro było założenie zrobienia „schizy”. Pozdro. 🙂
Sęk w tym, że w żadne z tych zdjęć jakoś szczególnie nie ingerowałem… Więc nie wiem za bardzo o co chodzi… Dzięki za komentarz, pozdro 🙂
No, o te uwypuklenia. 😉
Jakie uwypuklenia? :O
rybie łoko
Użycie rybiego oka to zbytnia ingerencja w zdjęcia? Hmmm…
Dla jednych tak, dla drugich nie. Dla mnie tak. Obraz nie jest taki jak w oryginale, tylko po prostu zniekształcony. Niektóre zdjęcia ładnie wyglądają z takim efektem, ale np. konfesjonał wyglądałby o wiele lepiej bez rybiego oka. Sam w sobie jest ładny, po co jeszcze „ulepszać”. Podobnie ołtarz.
Hmmmm… Chyba czegoś nie rozumiesz… Rybie oko to taki obiektyw, a nie efekt dodany później do normalnego zdjęcia… 😉 To nie ingerencja w zdjęcie, tylko cecha zdjęcia. Zdjęcia z rybiego oka są zniekształcone i dzięki temu uzyskujemy ekstremalnie szeroki kąt widzenia – jest to nie do osiągnięcia w innych, nawet ultra szerokokątnych obiektywach. 🙂 To zniekształcenie dla jednych ludzi jest wadą, dla innych zaletą, a dla jeszcze innych po prostu cechą. Dla mnie jest to często zaleta, a czasami tylko cecha 🙂 Pierwszy raz spotykam się ze stwierdzeniem iż jest to „ulepszenie”… Hmmm…
Ok., jako laik nie wiedziałem, że to rodzaj obiektywu i rzeczywiście może być pomocny by objąć cały obszar w niektórych miejscach. Ale czemu w takim razie używasz go tak często, tam gdzie mógłbyś strzelić zwykłą fotę?:)
*laik – „kompaktowiec”;)
Czemu używam go tak często? Bo moim zdaniem zniekształcenia jakie daje ten obiektyw tylko podkreślają klimat opuszczonych miejsc i często jak w danym miejscu jest niezła psychodela to fisheye jeszcze bardziej to podkreśla 🙂 Lubię ten obiektyw, lubię zdjęcia nim robione, mam lekką korbę na tym punkcie 😀
Każdy ma swój styl. Czekamy na kolejne zdjęcia;)
Powaga? 😀
Wszystkie Twoje zdjęcia są ciekawe- podobają mi się. Pozdrawiam 🙂
Dziękuję Joasiu, miło mi, że tak sądzisz 🙂 Pozdrawiam! 🙂
Kaplica zrobiła na mnie ogromne wrażenie, opuszczone miejsce jakby wydarte z całkiem innej scenerii… Jak zawsze ,,chylę czoła,,
W odpowiedzi na komentarz
To ja napiszę że jest mi mego miło. Zwłaszcza, że do kolegi zaglądam, podczytuje i podziwiam nie tylko za zdjęcia , ale za ten reportażowy zmysł.
Nie wiem co powiedzieć 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 DZIĘKUJĘ 🙂
Kaplica naprawdę konkretna, co nie mówię że reszta nie 😀
Jak zawsze pozazdrościć 😀
Przecież to nie moja kaplica 😛 🙂
Ale na Twoich zdjęciach 😀
No to fakt 😉 🙂
Rewelacyjne miejsce, świetne zdjęcia. Sama nie wiem, które ma mi się podobać najbardziej. Wszystkie z pustymi krzesłami są lekko upiorne. Kaplica rzeczywiście ładnie zachowana, to nasuwa wniosek, że ktoś obiektu musi pilnować. 50- he, he, fajne. 46 – co to za biały kopczyk na ziemi? 44, 34, 32 – uwielbiam takie okna, ale nie fotografować, ale wieszać na ścianie:) Już sobie wyobrażam, jak bym je opaliła z farby i zrobiła piękne ramy. 35 – aż mnie ciary przeszły! Ale naj są 1, 2 i 3.
Dzięki 🙂 Fajnie, że ciężko Ci wybrać najlepsze, bo to świadczy chyba o tym, że wszystkie są w podobnym stopniu dobre (albo w podobnym stopniu słabe :P). A na 46 to na ziemi to śnieg, który napadał przez to nieszczelne okienko 🙂
35 – mnie też ciary przeszły… Chciałem z tamtego pomieszczenia jak najszybciej uciekać – kto wie jakie ustrojstwa bakteryjno-wirusowe tam siedzą… 😛 Ale zdołałem zrobić zdjęcie… Zdziwiło mnie, że naj to 1, 2 i 3 🙂 fajnie 🙂
Dzięki za komentarz!! 🙂 PZdr.
Czemu zdziwiło, że 1, 2 i 3? 2 za kolory, 3 za rybie oko a 1 za to, że jest tak fajnie pocztówkowa ta fotografia.
No bo te trzy zdjęcia to takie wstępne są w sumie, zwłaszcza dwa pierwsze… Ale co kto lubi 😉 A ja lubię jak mnie ktoś zaskakuje – a Ty mnie dziś se trzy razy zaskoczyłaś 😀 Pozdro!! 😀
Jak z wejściem do tego szpitala, problemowe, pilnują?
Problemowe 😉
Dlaczego nie możesz powiedzieć gdzie dokładnie jest ten szpital?
Może tak – mogę, ale nie chcę. Dlaczego? Bo nikt nie chce tam tłumów zwiedzających, a w tym także dewastujących ludków….
Całe szczęście szpital jest pilnowany, bo inaczej podzieliłby los innego (fabrycznego) budynku w tym mieście, a co najlepsze, zaczęli już go remontować.
To informację o tym, gdzie jest ten szpital zabierz ze sobą do grobu. Nie rozumiem takiego toku myślenia. Aż tylu jest fanów urbexu, że zaraz dzikie tłumy miałyby tam podążyć? Nie sądzę. I nie pozdrawiam.
Tam już nikt nie wejdzie szpital jest w gruntownym remoncie nie ma co zwiedzać 🙂
„nikt nie chce tam tłumów zwiedzających” – wypowiedź brzmi niczym głos nieomylnego, szanownie panującego Pana Prezesa – ja, najwspanialszy qbanez wiem, ale nie powiem, bo Moje jest Mojsze, niż twojsze!
Skąd u Ciebie ta zgryźliwość? Również w innych komentarzach. Nie przyjmujesz żadnych słów krytyki, może trochę więcej dystansu? A za nieomylnego masz się z całą pewnością, przynajmniej tak wynika z Twoich wypowiedzi, które tu czytam. A adres szpitala znalazłam bezproblemowo, o ile jeszcze jest aktywne to z przyjemnością zabiorę się tam z wycieczką 45 osobową. Żegnam:)
Edit: to „Q” mnie zmyliło, byłam pewna, że otrzymałam odpowiedź od Qbaneza:). Przepraszam najmocniej.Treści komentarza o zgryźliwości i krytyce do autora zdjęć nie odwołuję.
Naprawdę wolicie w ten sposób załatwiać takie rzeczy? Nieuzasadnionym jadem i żółcią? A nie lepiej zagadać do mnie na priv, wprost i po ludzku, pozytywnie i jak człowiek do człowieka, bez nienawiści oraz złości? Odezwać się, pogadać, może zaproponować jakieś inne ciekawe miejsce w zamian za namiary na ten szpital? Jest spore prawdopodobieństwo, że po prostu dał bym Tobie Moniko i Tobie Qpo wówczas namiary na tę miejscówkę, może nawet przy okazji bym Was poznał i polubił. Ale Wy wolicie mnie szkalować, obrażać i wyładowywać na mnie swoją niczym nieuzasadnioną nienawiść. Nie jestem w stanie tego pojąć, zrozumieć, ani tolerować.
dlaczego akurat 45? ale rzeczywiście na pierwszy urbex może być strach iść samemu 😛 😀 🙂 miszczowie komentarzy, hejtu, rad i krewni wujka google musicie przyznać racje dla Pana Prezesa 😀 😀 nie pozdrawiam !
@mantka: z Tobą nie rozmawiam.Poza tym gdzie tu jest napisane, że to pierwszy urbex? Nie przypominam sobie takiego wyznania. Co do Twych słów Qbanez, po prostu nie podoba mi się Twój ton wypowiedzi w stosunku do niektórych pytających o adres. Nie miałam zamiaru Cię obrażać, nie przesadzałabym także z wyładowywaniem „nienawiści”, a tym bardziej szkalowaniem. Z tego miejsca dziękuję za uwagę i opuszczam tą rozmowę.
pierwszy urbex-wywnioskowałam z tego, ze skoro chcesz zabrać tak liczną grupę, to jeszcze na żadnym urbexie nie byłaś…no i nie ma co sie wypowiadać o czyimś tonie wypowiedzi, skoro samemu kultury takiej wypowiedzi się nie ma 😛 P.S. ja też z Tobą nie rozmawiam, bo to nie jest czat 😀
Ach, jak mnie fascynują takie opuszczone miejsca, a już zwłaszcza szpitale! 😉 A ten mnie po prostu powalił! Budynek przepiękny, dobrze, że go wyremontują, chociaż z drugiej strony szkoda, bo opuszczony ma po prostu nieziemski klimat. Pierwsze zdjęcie jest jak typowe pierwsze ujęcie z jakiegoś horroru o nawiedzonym domu 😉 Aż musiałam trochę pogooglować, żeby odkryć, gdzie się znajduje ten szpital. Zwłaszcza, że twierdzisz, że na Dolnym Śląsku, więc miałam nadzieję, że może okolice Wrocławia, to mogłabym się wybrać któregoś dnia. A okazało się, że to już województwo lubuskie, a nie Dolny Śląsk! 😉 Pozdrawiam
Dzięki za fajny komentarz… Też uważam, że jako opuszczony ten szpital ma nieziemski klimat i osobiście wolał bym, żeby pozostał opuszczony i żeby ząb czasu nim się powoli zajmował…. Takich budynków wyremontowanych jest od groma, do wyboru do kolory, natomiast jeśli chodzi o opuszczone, to jest to istna rzadkość… Ciekaw jestem jak by wyglądał powiedzmy za 10 lat, będąc wciąż opuszczonym…
Co do lokalizacji, to nigdzie nie pisałem w jakim województwie znajduje się ten szpital… A mieści się on na dolnym śląsku, aczkolwiek nie w województwie dolnośląskim (to nie jest wbrew pozorom równoznaczne). Pozdrawiam 🙂
Racja, mój błąd 😉 Co do pozostawienia go zębowi czasu… tak by chyba było najlepiej dla poszukiwaczy klimatu. Ale coś mi mówi, że niestety w Polsce nie zostałby pozostawiony tak samemu sobie, by się starzeć, tylko znalazłyby się prędko grupki młodych z nadmiarem energii, które szybko by go zdewastowały… A budynek piękny, to wejście, te podłogi… Na kaplicę to już w ogóle nie mogę się napatrzyć 😉
Z innej beczki, ciekawa jestem, jak w odnowionej szkole będzie się uczyło jej uczniom. Wiele tego typu budynków, w tym dawnych szpitali, jest przeznaczanych właśnie na szkoły. Sama studiowałam na UE we Wrocławiu i na parę budynków kampusu to właśnie dawne niemieckie szpitale. Ciekawe czy przyszli uczniowie tej szkoły będą czuli tego „ducha szpitalnego”. Na co dzień się o tym nie myśli, ale czasami idąc tymi korytarzami i zaglądając do sal widziałam oczami wyobraźni, gdzie kiedyś stały szpitalne łóżka 😉 Zwłaszcza, że wśród studentów krążyły informacje, że to dawny szpital psychiatryczny, które potem okazały się nie do końca sprawdzone 😛
No właśnie, tak jak mówisz – na co dzień nikt o tym nie będzie raczej myślał, ale czasami, niektórzy, którzy mają wyobraźnię (w przeciwieństwie do większości), będą sobie wyobrażali takie obrazy jakie opisujesz… No to skoro nie okazał się to psychiatryk, to co to był za szpital w końcu kiedyś? 🙂
Był to kompleks szpitalny, w którym znajdował się m.in. oddział neurologiczny, więc może stąd te plotki. Tu jest krótki artykuł na ten temat i zdjęcie sali z czasów szpitala: http://best.ue.wroc.pl/?p=4214
Wiesz, tak sobie wczoraj oglądałam Twoje fotki opuszczonych miejsc do 3 w nocy. Oprócz szpitali, w których smaczku dodaje sam fakt, że były szpitalami, moim faworytem jest szkoła w Gorlitz. Coś fantastycznego, rewelacyjny budynek i rewelacyjne zdjęcia 🙂
WOW! Do trzeciej w nocy? Nieźle 😀 Miło mi… 🙂 🙂 🙂
A co do tego wrocka, to aż mnie ciary przeszły!! Mega motyw… A neurologia całkiem blisko psychiatrii jest niekiedy, wręcz te dwie dziedziny się momentami zazębiają…
Akurat chwilę temu myślałem o tym, czy by nie zamieścić dziś na blogu kolejnej opuszczonej szkoły… 😉 😛 😀
Trochę mnie dziwi to uporczywe trzymanie w tajemnicy nazwy miasta w którym się znajduje ten szpital. Czyżby chodziło o jakąś formę elitaryzmu? Nie powiem, bo chcę, żeby moje zdjęcia i to co robię było ekskluzywne?! A może faktycznie lepiej nie rozpowszechniać takich informacji!? Tłumów jednak bym się nie spodziewał. Od siebie zatem mogę podać nieco bardziej szczegółową informację, że jest to nie tyle Dolny Śląsk, co pogranicze śląsko-łużyckie, jeśli mamy już być dokładni. I faktycznie, województwo lubuskie. Szkoły muzycznej to raczej tam nie będzie, choć chodziły takie słuchy. Aha, zdjęcia bardzo dobre.
@Magda, z Wro nie tak daleko. 🙂 Pociągi nawet jeżdżą.
Gdzie ten szpital się znajduje? Miasto nie zostało podane. Przepraszam, ale musiałam się zapytać, zaciekawiło mnie 😀 Mieszkam na dolnym śląsku, więc tym bardziej chciałabym się dowiedzieć i ostatnio zaczęłam się fascynować takimi miejscami 😉
Niestety nie mogę napisać gdzie dokładnie on się znajduje. Tym bardziej anonimowi publicznie… Przykro mi…
Spoko, trudno 😀 O szpitalu w Lubaniu Śląskim słyszałeś? Częściowo przerobiony na mieszkania, druga część chyba pusta, wejść się chyba nie da, okna i drzwi na dole zamurowane, w necie też o nim za dużo nie ma ; /
Słyszałem słyszałem.. Parę osób mi o nim mówiło, ale z tego co wiem to nie ma po co tam jechać, szkoda czasu – są lepsze miejsca 😉 😛
Czy orientujesz się, czy szpital nadal stoi? Czy faktycznie został rozebrany i przerobiony na Lidla?
Orientuję się 🙂 Stoi nadal 🙂
te opuszczone szpitale są niesamowite….zdradź mi nazwę miasta na dolnym śl, gdzie znajduje się chociaż jeden taki, albo zabierz ze sobą na zdjęcia… modeluję 😀
Ok, Ana, ale kim Ty jesteś? Znamy się? Bo takie rzeczy to raczej na priv, niż w komentarzu, nie sądzisz? 😉
sądzę, od czegoś trzeba zacząć 🙂
Więc od czego zaczniesz?
33 jest mega!!Uwielbiam te zdjęcia na których widać odpadającą farbę!Klimat jest niesamowity!Świetnie,że są takie miejsca!A organy powalają na kolana!!
33 to akurat pralnia szpitalna 🙂 Dzięki za komentarz 🙂
Kaplica jest niesamowita, ma się wrażenie że jest ona nadal w użytky, że są masze itd. pod tym względem perełka.
No też zrobiła na mnie ogromne wrażenie ta kaplica… W ogóle nie czułem się będąc w niej jak bym był w miejscu opuszczonym 😉
Piękne zdjęcia! W tym zespole ma powstać Centrum Muzyczne, tak więc jest szansa ze odzyska swój urok.
Niedawno sama próbowałam dostać się na teren kompleksu, niestety zamknięte na cztery spusty. Jak udało Ci się dostać do środka?
Pozdrawiam 🙂
No o tym też słyszałem, że będzie tam szkoła muzyczna. Niestety nie udzielam informacji publicznie o tym jak się dostawałem do poszczególnych miejsc opuszczonych 😉 Przykro mi 😛
Pozdrawiam 🙂
to jest polska nie do wiary ja tu rodzilam
No, szok!
Z tym szpitalem jestem związana od zawsze.Tu rodzili się moi bliscy a nawet syn.Tu też umierali.Moja mama przepracowała w nim 42 lata. To kawał życia.Nigdy nie słyszałam żeby coś niezwykłego się tam wydarzyło.Oddziałów było tam sporo i dobrze służył mieszkańcom.Myślę że głównym powodem jego likwidacji było atrakcyjne położenie w centrum. Teraz czeka na kupca i na pewno powstanie tam coś komercyjnego. A najśmieszniejsze że kilka oddziałów krótko przed likwidacją zostało wyremontowanych.Szpital ten został wybudowany prawdopodobnie w 1920 roku dzięki prywatnym fundatorom, ale jeśli ktoś byłby ciekawy to radzę to sprawdzić. Jedno co jeszcze mogłabym dodać to to, że jedzenie dzięki własnej kuchni było jak na warunki szpitalne dobre .A piszę o tym dlatego że ostatnio miałam nieprzyjemność znalezć się w takiej placówce,obsługiwanej przez katering-koszmar, świnie lepiej karmią , nawet mleko rozrzedzone wodą.
O kurde, to nie ten szpital o którym myślałam.Ten mój to wojewódzki we Wrocławiu.No, już lata nie te i skleroza się kłania.
Babiński jest podobny dość, więc stąd Twoja pomyłka 🙂 Pozdrawiam 🙂
A koło jakiego miasta jest ten szpital??
Koło średniej wielkości, dość typowego polskiego, całkiem urokliwego miasta 🙂
czy to przypadkiem nie jest szpital w ałbrzychu na gaju
Przypadkiem to nie ten 😉 Tamten jest dziecięcy i jeszcze ciekawszy niż ten 🙂
O Boze , Jaki smutny widok . Pracowalam w tym szpitalu przez 5 lat pod koniec lat 70-tych na od dziale chirurgicznym. Schody pokazane na zdjeciu sluzyly wszystkim dobrze dopuki pogotowie nie przywiozlo pacjenta I trzeba go bylo winiesc na noszach . Pacjent byl ok ale sanitariusze nie (brak windy)mam nadzieje ze busyness zostanie odrestaurowany I bedzie sluzyl pokoleniom.W tej pieknej kaplicy modlilam sie o zdrowe mojego Taty kiedy distalam smutna wiadomosc o jego zdrowiu … Ordynatorem oddzialu byl wow czas dr. Manys… Oj lza sie w oku kreci
Ciekawe wspomnienia. Dziękuję Ci za komentarz 🙂
Mieszkam w miejscowości, gdzie znajduję się owy szpital 🙂 Stan faktycznie opłakany, a jeśli chodzi o kaplicę – to ten Kościółek faktycznie „żyje” 🙂 Jak ktoś wyżej wspomnial, odprawiają się tam msze św. raz w tygodniu, w niedzielę o godz. 12:00.
Kościółek obok szpitala istotnie żyje i nie jest opuszczony. Na zdjęciach powyżej widać opuszczoną kaplicę szpitalną znajdującą się wewnątrz budynku szpitala, a nie ów kościółek, który stoi koło szpitala 😉
W tym szpitalu urodzili się moi rodzice, ja i siostra. Choć wielokrotnie byłam w pobliżu, nigdy nie widziałam wnętrza. Przepiękne 😉
Dziś obok niego przejeżdżałem, jest remontowany, więc to jeszcze nie jest koniec jego świetności 🙂
Świetne zdjęcia. Jestem pod wrażeniem pięknych kadrów. Mała uwaga, to nie Dolny Śląsk tylko woj. Lubuskie, ale autor chyba o tym wie 🙂
Dzięki, dzięki! 🙂 Szczerze myślałem że to jeszcze Dolny Śląsk 🙂
Lubań nie jest w Lubuskim
Tyle że ten szpital nie jest w Lubaniu 🙂 Co prawda w opuszczonym szpitalu w Lubaniu także byłem, ale zrobiłem tam tylko dwa zdjęcia, nic ciekawego tam nie było w środku, jednym słowem: ruina. No ale masz rację, Lubań nie jest w Lubuskiem, tylko co to ma do rzeczy? 😀
powiedz mi gdzie to jest? czy aktualnie jest to w podobnym stanie ? prosze o odp na maila- nie czesto tu bywam
Niestety nie udzielam informacji o tym gdzie są dane miejscówki każdemu kto mnie o to poprosi 🙂 Mam prawie codziennie takie zapytanie jak Twoje, czy to na mailu, czy to na fb, czy to telefonicznie, czy to tu na blogu… Musiał bym mieć jakiś powód żeby podać Ci namiar na ten szpital, ot co 🙂
Niezłe zdjęcia. Zdjęcie ze strzykawkami mega creepy. Bardzo klimatyczne miejsce. Ta kaplica … aż słów brakuje. Jakby nadal była w użytku.
Dzięki za miłe słowa, a co do reszty, to zgadzam się w 100% 😀
Wiadomo gdzie to się znajduje
Skąd ta pewność? 😉
O kurcze, te zdjęcia bardzo do mnie przemawiają. Dobra robota. Właśnie, gdzie to?
Dzięki dzięki 🙂 Niestety publicznie nie podaję namiarów na opuszczone miejsca 🙂
Trafiłam tu dopiero teraz, zdjęcia kapitalne, z chęcią wybrałabym sie do jednego z takich szpitali, uwielbiam powiew grozy a Ty świetnie to przedstawiasz 🙂
Pozdrawiam
Dziękuję Ci za bardzo miły komentarz 🙂 Pozdro!! 🙂
dokladny adres tego miejsca to?
Dokładny adres tego miejsca to:
ul. Niedowiadomościanonima
00-666 Niepodampublicznie
Będę się tam wybierać z narzeczonym. Zdjęcia zapieraja dech w piersiach. Na prawdę rewelacja 🙂
Dzięki, bardzo mi miło czytać takie słowa!! Powodzenia 🙂
Zwykły pies ogrodnika. Nie podajesz żadnych lokalizacji, żeby ktoś przypadkiem nie zrobił lepszych zdjęć? 🙂 Żal.
Maya, z doświadczenia wiem, że publiczne podanie lokalizacji jest równoznaczne z tym, że w naprawdę bardzo szybkim tempie miejscówka jest dewastowana, rozkradana i niszczona. Niestety żyjemy w takim kraju, gdzie mentalność większości ludzi pozostawia wiele do życzenia (co perfekcyjnie zademonstrowałaś choćby swoim komentarzem). Gdy ktoś naprawdę chce zdobyć lokalizację, to myślę że była by na to szansa, aczkolwiek napewno nie z tak negatywnym podejściem jakie zaprezentowałaś. Pozdro i więcej uśmiechu i luzu życzę 🙂
a dokładnie gdzie jest? województwo dolnośląskie w porządku a gdzie dokładnie jeśli mogę wiedzieć?
Niestety z kilku różnych względów nie dzielę się publicznie takimi informacjami 🙂
Genialne, niepokojące zdjęcia. Jakby takie zderzenie współczesności z wielkim zapomnieniem. Kartki, ulotki, naklejki nie wyglądają na stare, a wnętrza, jakby budynek był opuszczony 50 lat. Niesamowite.
Dziękuję Ci za miły komentarz 🙂 Bardzo dziękuję 🙂
Witam jesteś zainteresowany tematem. Czy jest możliwość podania lokalizacji, mogę zapłacić.
Cześć. Masz rację, jestem zainteresowany tematem, ale przecież ja znam lokalizację, więc chcesz mi zapłacić, za to że mi ją podasz mimo to, że ją znam?